Dom w stylu kanadyjskim – czy warto?

Automatycznie zapisany szkic

Wraz z rosnącą tendencją Polaków, do ucieczki ze zgiełku zatłoczonych miast, do spokojnych wsi w ich okolicach, rozwinęło się również budownictwo. Techniki budowania domów jednorodzinnych dynamicznie się zmieniają, jednak nieustannie przodują w nich domy stawiane dzięki systemowi kanadyjskiemu. W dzisiejszych czasach, stawianie domów murowanych to rzadkość, przeważnie stawia się na tańsze i nowocześniejsze metody.

Czym jest system kanadyjski?

Jest to sposób projektowania i budowania domów wolnostojących. Na plac budowy przywozi się gotowe drewniane moduły i montuje je w bryłę domu. Domy zwane także “kanadyjczykami” budowane są głownie z drewna, wełny szklanej i płyt OSB, dzięki czemu transport nie jest wyzwaniem. Ten system przybył do Polski z Ameryki Północnej, domy w Stanach i Kanadzie są stawiane tym sposobem od dziesiątek lat. Popularność w Europie zaczęły zyskiwać na początku tego wieku.

Zalety domów w systemie kanadyjskim

System kanadyjski naturalnie wyparł domy murowane, stało się tak głownie dzięki ogromnej różnicy w cenie. Budując dom w techniką zachodnią, można ograniczyć wydatki na to przedsięwzięcie nawet o połowę. Jest to spowodowane nie tylko różnicą w cenach materiałów, które są potrzebne do ich postawienia, ale także tym, że budowa budynku systemem kanadyjskim jest znacznie krótsza.

To natomiast wynika z faktu, że zachodnia technika budowania nie wymaga przerw wynikających ze zmiany warunków pogodowych, czy konieczności wyschnięcia kolejnych warstw zaprawy. Po wylaniu fundamentów, dom systemem kanadyjskim można zbudować w praktycznie 2-3 miesiące.

Technologia systemu kanadyjskiego opiera się w głównej mierze na wysokich właściwościach termoizolacyjnych. Ocieplenie takiego domu wymaga zużycia dużo mniejszej ilości opału niż w przypadku domu murowanego. Dzieje się tak dzięki zastosowaniu warstwy wełny szklanej oraz styropianu, ułożenie ich w odpowiednich warstwach i proporcjach pozwala na skuteczną izolację ciepła.

Mity i obawy dotyczące systemu kanadyjskiego

Jak wszystko co nowe, system kanadyjski również doczekał się swoich przeciwników. Jednym z głównych zarzutów w jego stronę, jest to, że budynki stawiane tym sposobem są łatwopalne. Z wieloletnich obserwacji jasno wynika, że wcale tak nie jest, zastosowanie dużej ilości wełny szklanej, płyt kartonowo-gipsowych i dobrej izolacji elektrycznej sprawia, że taki dom jest bardzo ciężko podpalić. Oczywiście da się to zrobić, jednak ryzyko samoistnego podpalenia jest niewielkie, dużo mniejsze niż w przypadku wielu innych technik budowlanych.

Innym mitem jest ich potencjalna niestabilność, wiele osób wierzy, że duży podmuch wiatru jest w stanie uszkodzić konstrukcję budynku. Jako argument podają skrzypienie konstrukcji, jest to naturalne zjawisko – budynki budowane systemem kanadyjskim “pracują”, przez zastosowanie w budowie wielu elementów drewnianych , które reagują na zmianę temperatury. To dość powszechna obawa, jednak system kanadyjski opiera się na maksymalnej integracji ze sobą wszystkich elementów składowych. Cały szkielet domu jest mocno przytwierdzony do fundamentów, dzięki czemu nie ma możliwości, że którakolwiek część domu łatwo się odłączy.

Ściany w takim domu są relatywnie cienkie, to fakt, ich grubość jest znacznie mniejsza niż w przypadku domów murowanych. Jednak zarzut, że wpływa to negatywnie na akustykę budynku jest błędny. Zarówno według specjalistów, jak i użytkowników, nie stwierdzono wyraźnej różnicy w wygłuszeniu domu postawionego w tradycyjny sposób, jak i systemem kanadyjskim.

Dodaj komentarz